Aktualności

O nas

Historia

Statut

Kalendarz

Edukacja

Imprezy

Konkursy

Projekty

Regulaminy

Usługi

Foto

Archiwum

Kontakt

















 

 

 

 

 

 

    Chór Mieszany LUTNIA istnieje od 1945 roku, w ciągu tak długiego czasu chór zdążył zdobyć wiele nagród oraz wziąć udział w wielu koncertach i festiwalach m.in. Mundus Cantat w Sopocie czy w malborskim Festiwalu Boże Narodzenie
w Sztuce.

 

 

Ze wspomnień
Chór "Lutnia" dawniej i dziś


     Powojenne, smutne losy przeniosły Polaków z kresów wschodnich na północne ziemie odzyskane. W Malborku zamieszkaliśmy 29 maja 1945 roku.
     Wojna i repatriacja zabrały zabużanom wiele, bo i domy, majątki, cudowny, zdrowy klimat, wspaniałą, niepowtarzalną, bogatą wołyńską przyrodę.
     Nie zabrały jednak tego co najważniejsze; umiłowanie muzyki i śpiewu! Wychowani w duchu patriotyzmu tęskniliśmy do wszystkiego co polskie. Kiedy w grudniu 1945 roku Alojzy Pozorski zwołał chętnych do śpiewania w chórze, zjawili się, przede wszystkim, repatrianci, spragnieni śpiewu po polsku i tylko dla ukochanej, wytęsknionej Polski!
     Po tragicznej śmierci pierwszego dyrygenta "Lutni" pracę z chórem podejmuje Lucyna Kucharska. Wtedy chór rozrasta się do wielkiej ilości śpiewaków, gdyż młodzież ze średniej szkoły zasila szeregi "Lutni".
     Dla mnie zaczyna się znajomość repertuaru chóru, ponieważ moja siostra Janina i brat Ryszard, z wielką radością, śpiewają w domu nauczone w chórze pieśni. Pani Kucharska, wykształcona pod okiem wielkiego twórcy pieśni chóralnej, Stanisława Kazury, włącza do repertuaru przepiękne pieśni tego kompozytora, pieśni o morzu, które pamiętam po tylu latach!
     "Lutnia" staje się jedną, wielką rodziną. Kilka par wstępuje w związek małżeński, rodzą się dzieci, które, tak jak rodzice, kocha ją śpiewanie.
     Po wyjeździe z Malborka p.Kucharskiej, na Jej prośbę, podejmuję się pracy z chórem, nie świadoma ogromu i trudu tego zadania. Teraz mogłam się przekonać jaka to ciężka i odpowiedzialna funkcja prowadzenie zespołu amatorskiego. Trzeba być jednocześnie fachowcem, pedagogiem i psychologiem!
     Kiedy w 1972 roku, ówczesny prezes chóru, Ludwik Bornus, zaproponował mi dalszą pracę z chórem, byłam zbyt zajęta obowiązkami domowymi i zawodowy-mi, aby wziąć na siebie tę ogromną odpowiedzialność.
     Z wielkim uznaniem i szacunkiem przyjęłam wiadomość o reaktywacji chóru "Lutnia" przez Wawrzyńca Zamkowskiego. Ten młody, odważny, wykształcony muzyk zechciał wskrzesić to, czego już prawie nie było - odważna decyzja!
     Dlatego dziś dziękuję Mu za to i gratuluję, bo bez tych 23 lat śpiewania nie byłoby obecnej "Lutni".
    We wrześniu 2006 roku pracę z chórem podjęła p.Bożena Belcarz, doskonale wykształcona, dysponująca wyjątkowo pięknym głosem o dużej skali.
    Życzymy Jej wielu osiągnięć w pracy z "Lutnią”, a ma już mnóstwo najwyższych nagród konkursowych, kiedy prowadziła chór licealistek "Semper cantantes” i sztumski chór "Every lait”. O planach na przyszłość w pracy z "Lutnią” zechce, zapewne, opowiedzieć osobiście.
    Pozostaję z szacunkiem dla pieśni, dyrygentów i chórzystów -
                                                   Helena Poremba-Grochowska
Malbork,02.03.2008 roku.

 

 

       
 

 

                                                

(c) Copyright 2012, MCKiE                                                                     projekt i administracja MCKiE